Kontakt  Facebook


Remont fortepianu Kaps - przykład

Fortepian Kaps

Przedstawiamy remontu kapitalnego fortepianu firmy Kaps. Renowacja objęła praktycznie wszystkie podzespoły instrumentu. Poszczególne etapy prac zostały przedstawione na poniższych zdjęciach.

Obudowa fortepianu przed przystąpieniem do remontu była w bardzo złym stanie. Korpus posiadał liczne uszkodzenia i pęknięcia. Lira była w kilku kawałkach, podstawy nóg trzeba było dorobić nowe, ponieważ te które były w fortepianie nie były oryginalne i nie nadawały się do naprawy. Zerwane gwinty nóg, uszkodzone zawiasy, lista uszkodzeń była długa. Naprawiami należało się zająć po kolei, jedna po drugiej.

Po wykonaniu wszystkich napraw stolarskich korpusu, nóg, liry, pokrywy górnej oraz klapy klawiatury, przystąpiliśmy do przygotowania poszczególnych elementów pod położenie lakieru. Do zakresu tych prac należy m.in. usunięcie starej powłoki, wyprowadzenie płaszczyzn, naprawa wszystkich drobnych uszkodzeń oraz położenie podkładu.

Odpowiednio naprawione i przygotowane wcześniej elementy mogły zostać polakierowane. Wybrany przez klienta sposób wykończenia powierzchni - czarny lakier fortepianowy na wysoki połysk daje bardzo ładny, klasyczny efekt wizualny. Ten rodzaj wykończenia, zgodnie z technologią, wymaga jeszcze wypolerowania powierzchni, co jest kolejnym etapem prac nad wyglądem zewnętrznym fortepianu.

Stan części akustycznej przed remontem, podobnie jak stan innych elementów fortepianu nie przedstawiał się najlepiej. Pęknięcia dna rezonansowego, kołki stroikowe i struny wymagające wymiany - nie był to obraz na który przyjemnie się patrzy.

Obraz fatalnego stanu instrumentu dopełniała odrywająca się od korpusu i popękana strojnica.

W pierwszej kolejności przystąpiliśmy do naprawienia strojnicy. Był to chyba najbardziej newralgiczny moment całego remontu, ponieważ gdyby nie udało się jej naprawić, postawiło by to pod znakiem zapytania sens całego przedsięwzięcia. Strojnica odpowiada za prawidłowe trzymanie stroju - nawet najpiękniej odrestaurowany fortepian, który nie stroi, nikomu przecierz nie jest potrzebny.

Naprawa strojnicy nie była łatwa, ale udało się tą naprawę zakończyć pełnym sukcesem. Naprawiona i na nowo zamocowana do korpusu strojnica została teraz wyszlifowana i przygotowana do dalszych prac.

Omawiany fortepian firmy Kaps posiadał w części akustycznej nadstawka na płytę rezonansową - jest to nietypowy element, spotykany w bardzo nielicznych egzemplarzach. Oczywiście również wymagał odnowienia.

Kolejnym etapem prac było naprawienie pęknięć płyty rezonansowej, jej wybielenie, wyszlifowanie i przygotowanie pod położenie nowego lakieru rezonansowego.

Wyczyszczenia, wyszlifowania i przygotowania wymagały również mosty - w tym egzemplarzu fortepianu Kaps, trzeba przyznać, bardzo fantazyjnie wykonane, o nietypowych kształtach i ustawieniu.

Zdemontowana w cześniej rama żeliwna została odczyszczona i na nowo polakierowana.

Mając już naprawioną strojnicę, wybieloną i polakierowaną płytę rezonansową oraz ładnie odrestaurowane mosty mogliśmy przystąpić do osadzena ramy. Operacja ta wbref pozorom nie polega tylko na włożeniu ramy z powrotem w korpus fortepianu. Jest to zabieg znacznie bardzij skomplikowany, ponieważ rama musi być ustawiona w odpowiedni sposób w stosunku do mostów i strojnicy. Jej złe ustawienie skutkowało by nieprawidłowymi kontami przegięć strun i prawie na pewno - kiepskim dźwiękiem instrumentu. Precyzyjnie ustawioną i zamocowaną ramę okleiliśmy stosownymi filcami tłumiącymi drgania strun w odpowiednich miejscach.

Równolegle do prac nad rezonansem i ramą prowadzone były również prace nad klawiaturą. Okładziny klawiszy białych zostały wykonane z kości słoniowej, która jest bardzo szlachetnym materiałem, ale z upływem lat żółknie, pojawiają się pęknięcia czy wyszczerbienia. Okładziny wymagały więc wykonnania szeregu napraw z wybieleniem kości i jej wypolerowaniem na końcu. Naprawione zostały również inne elementy partii klawiatury - trzpienie stołu kalwiaturowego zosatły wyczyszczone i wypolerowane, filce stoł i filce klawiszy wymienione na nowe. W przypadku takiego starego instrumentu są to prace konieczne do zapewnienia prawidłowej pracy klawiatury.

Gruntownej naprawy wymagała również mechanika instrumentu. Młotki wymagały wymiany. Co ciekawe jednak i bardzo nietypowe - w przedstawionym fortepianie Kaps, ze względu na specyficzne ułożenie strun, również młotki w mechanice były ułożone na dwóch różnych poziomach - w dodatku były w dwóch różncyh rozmiarach. Nie można było więc założyć po prostu nowego kompletu młotków. Należało skompletować młotki z dwóch nowych kompletów w odpowiednim rozmiarze.

Mimo trudności i nietypowych rozwiązań zstosowanych przez fabrykę Kaps, prace nad mechanizmem i klawiaturą zakończyły się powodzeniem. Mechanika była gotowa do założenia do instrumentu i przeprowadzenia regulacji.

Wracając do części akustycznej fortepianu - mając osadzoną i oklejoną filcami ramę, mogliśmy przystąpić do zakładania nowych kołków stroikowych i strun. Fortepian z założonym już częściowym naciągiem coraz bardziej zaczynał przypominać instrument, a nie zlepek różnych części.

Założony pełny naciąg sttrunowy prezentował się bardzo okazale. Zresztą, akustyka fortepianu po kapitalnym remoncie zawsze cieszy oko. Zwłaszcza, jeśli ma się w pamięci obraz jak ona wyglądała przed rozpoczęciem prac.

Kolejny etap to założenie tłumików i ich regulacja. Tłumiko oczywiście wcześniej musiały zostać odnowione i polakierowane, a ich filce wymienione na nowe, dla zapewnienia oczekiwanego tłumienia.

Nowe tłumiki, już zamontowane w forteianie prezentują się jak na poniższych zdjęciach.

Gotowa akustyka fortepianu, już z tłumikami i założoną specyficzną dla tego egzemplarza nadstawką na płytę rezonansową - jeszcze raz w pełnej okazałości.

Pozostało nam jeszcze spasować i poskładać wszystkie elementy obudowy fortepianu w całość, co w przypadku remontu starego instrumentu wcale nie jest zadaniem prostym i na pewno nie sprowadza się tylko do przykręcenia śróbek. Ponieważ cała obudowa była klejona, niektóre elementy dorobione nowe a powierzchnia wyrównana podkładem i pokryta warstwą lakieru co zmienia niektóre wymiary, wcale nie jest takie oczywiste, że wszytko będzie do siebie idealnie pasować. Mając odpowiednie doświadczenie i sprawdzone metody można z powodzeniem złożyć w całość każdy fortepian z bardzo dobrym efektem, bez ocierających o siebie czy niedomykających się klap, czy skrzypiących zawiasów - co przecierz jest niedopuszczalne w tak szlachetnym przedmiocie.

Złożony w całość fortepian to nie koniec - kolejne etapy, bardzo istotne z punktu widzenia użytkowania fortepianu jako instrumentu to możliwie jak najlepsze dopracowanie regulacji mechanizmu, odpowiednia intonacja młotków i strojenie. Dopiero po wykonaniu tych wszystkich czynności można uznać całą pracę za ukończoną i oddać gotowy instrument w ręce pianisty.

Copyright © 1984 - 2018 Pianina Fortepiany Service mgr inż. Marek Musiał